Pewnego
wiosennego dnia Paulina ze swoimi rodzicami z dużego miasta zaczęli
przeprowadzać się do pobliskiej wsi. Mieli tam jednorodzinny domek wokół
którego roztaczał się duży ogród gdzie rosły kwiaty i różne ozdobne krzewy.
Nastolatka nie była zbytnio zadowolona z pomysłu rodziców gdyż nie potrafiła
tak z dnia na dzień porzucić życia do którego była przyzwyczajona dotychczas.
Bała się utraty kontaktu ze swoimi przyjaciółmi i tego, że nie zaakceptują jej
osoby z nowego otoczenia w którym się znalazła. Dosyć szybko okazało się, że
obawy dziewczyny były słuszne, ponieważ jej nowi rówieśnicy na początku
przyjęli ją z obojętnością.
Po upływie
kilku tygodni zaczęła coraz lepiej się z wszystkimi dogadywać i nawet polubiła
spędzać z nimi wolny czas. Była ona atrakcyjna i miała duże powodzenie wśród
chłopaków. Często ich spotkania odbywały się w jej dużym ogrodzie gdzie grywali
w gry planszowe i czasem w gry towarzyskie. Jeden z kolegów pochwalił się
Paulinie, że lubi układać puzzle przedstawiające rozmaite widoki i zaprosił ją
do siebie żeby jej to pokazać. Od tego momentu uświadomili sobie, że mają ze
sobą wspólny język i potrafią ze sobą o wszystkim pogadać. Jednak ten chłopak
nie był jej jedynym adoratorem, ponieważ o jej względy zabiegał jeszcze Wojtek.
Dziewczyna doskonale zdawała sobie z tego sprawę i bawiła się nimi obydwoma.
Każdy z nich zapewniał jej różne atrakcje i kupował drobne prezenty z czego ona
była bardzo zadowolona i korzystała z tego bez żadnych skrupułów. Kolekcjoner
puzzli zaproponował jej weekendowy wyjazd nad jezioro na co ona bez żadnych
oporów się zgodziła więc razem pojechali.
Niestety
dobra passa Pauli nie trwała zbyt długo, gdyż jej adoratorzy dowiedzieli się,
że byli przez nią perfidnie oszukiwani i żadnego z nich nie traktowała poważnie.
Chcąc się na niej zemścić zorganizowali spotkanie na którym byli wszyscy
znajomi i opowiedzieli jak zostali przez nią potraktowani. Dziewczyna była w
szoku, ale zrozumiała, że takie postępowanie do niczego dobrego nie prowadzi i
przeprosiła ich obu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz