czwartek, 24 listopada 2016

Zazdrosny brat

Irek po otrzymanej wiadomości, że jego żona leży na porodówce chciał jak najszybciej ją odwiedzić. Jechał motocyklem z nadmierną prędkością co spowodowało, że nie zapanował nad pojazdem i uderzył w drzewo ponosząc śmierć na miejscu. Ewa zamiast męża w drzwiach sali zobaczyła teściów. Od razu zauważyła, że musiało się coś wydarzyć, bo byli pod denerwowani z ponurymi wyrazami twarzy. Przykry obowiązek poinformowania jej o tragedii spadł na teścia. Od tej chwili Ewa zaczęła obwiniać swojego synka o śmierć jego taty. Teściowa próbowała jej przetłumaczyć, że dziecko nie jest niczemu winne, bo to jego ojciec jechał zbyt szybko.
Kobieta po powrocie ze szpitala zamieszkała u rodziców męża. Niestety nie interesowała się malcem. Nie chciała go karmić, przytulać ani przewijać. Teściowie i brat Irka próbowali zmienić jej podejście i nastawienie jednak ona była nie ugięta. Adam spędzał z nią dużo czasu zajmując się chłopcem. Któregoś dnia zaproponował jej aby spróbowała wziąć Wiktora na ręce i chociaż na chwilę go przytulić. Uległa jego namowie i poczuła instynkt macierzyński. Od tego dnia dziecko czuło, że ma matkę, a ona przestała mieć do niego żal o stratę męża. Wiedziała, że gdy syn trochę podrośnie to będzie musiała poświęcać mu czas również za ojca, który jakby żył to chętnie grałby z nim w grę "Mistakos".
Będąc na spacerze z Wiktorem Ewa zauważyła swojego znajomego ze szkolnych lat. Zaproponowała mu wypicie kawy w ogrodzie przed domem teściów. Mężczyzna chętnie skorzystał z zaproszenia i wspólnie spędzili miło czas. Adam widząc ich razem poczuł zazdrość i gdy Ewa poszła nakarmić małego to on wykorzystał moment i zaczął robić awanturę. Nie zauważył, że ona wszystkiemu się przysłuchuje. Powiedział wprost, że jeśli nie przestanie się z nią widywać to skończy tak jak jego brat. Te słowa wstrząsnęły kobietą. Pobiegła po swoich teściów, którzy zmusili go do tego aby powiedział co zrobił bratu. Wyznał, że od dawna Ewa się jemu podobała i poluzował kilka części w jego motocyklu po to aby on zginął, a wtedy on będzie mógł zbliżyć się do swojej bratowej. Po tym wydarzeniu Ewa nie chcąc dłużej mieszkać z rodziną męża wyprowadziła się do siebie, a Adam trafił do aresztu gdzie oczekiwał na proces

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz