Trzydziestotrzyletnia Monika do tej pory nie miała szczęścia w miłości od ponad roku jest w związku z Markiem. Obydwoje pracują w małej regionalnej rozgłośni radiowej na stanowisku dziennikarskim. Kobieta była bardzo szczęśliwa i bezgranicznie mu ufała. On obdarowywał ją drogimi prezentami chociaż ona w ogóle tego nie oczekiwała. Mówiła, że nie są ważne drogie upominki, ale to co ich łączy.
Któregoś wieczoru zostali zaproszeni na kolację do przyjaciółki Moniki. Ku Marka zaskoczeniu był tam również jego dawny znajomy, który znał jego tajemnice. Mieli oni dwoje dzieci, którym Monika kupiła grę "Boom Boom gdzie jest Dory?". Między mężczyznami była napięta atmosfera więc ten wieczór szybko się zakończył. Monika pytała Marka dlaczego tak nerwowo na siebie spoglądali. On powiedział, że mieli kiedyś wspólną firmę i Paweł jest mu winien sporo pieniędzy. Po kilku dniach przyjaciółki się spotkały i Agata powiedziała, że z tymi pieniędzmi jest wręcz odwrotnie. Monika była tym bardzo zaniepokojona. Zaczęła zastanawiać się skąd Marek bierze takie duże sumy aby kupować najdroższe rzeczy.
Któregoś popołudnia szukając czegoś w garażu zobaczyła, że jest tam duża torba, której nigdy wcześniej nie widziała. Otworzyła ją i z przerażeniem ujrzała w niej same drogie ubrania. Gdy wrócił do domu to zapytała go skąd ma te rzeczy, które są w tej torbie. On nie mając wyjścia powiedział, że jest kleptomanem uczęszczającym na terapie. W trakcie ich rozmowy zadzwonił do niego telefon i powiedział, że był to jego psycholog. Monika wykorzystując jego chwilową nieobecność oddzwoniła pod ten numer i okazało się, że wcale to nie był żaden psycholog tylko sklep sportowy upominający się o swoją należność. Powiedziała jemu, że oszukuje ją od samego początku i nie jest żadnym kleptomanem tylko zwykłym złodziejem.
Była zawiedziona, że jej szczęście długo nie trwało ale wiedziała, że nie może być z kimś kto ją oszukuje i okrada innych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz